Otóż dzięki
Marchewkowej dowiedziałam się o moim zdjęciu w najnowszej Burdzie:)
od ładnych kilku dni wypatrywałam nowego numeru Burdy, ale jakoś się opóźniał, a jak tylko się pojawił w kioskach to w ciągu jednego dnia się sprzedał- ledwo się załapałam na ostatni egzemplarz. Jednym słowem cały Wrocław szyje:)
Muszę przyznać, że ta publikacja dodaje mi skrzydeł- i równocześnie mobilizuje do robienia lepszych zdjęć:)
Po raz pierwszy wysłałam zdjęcie do Burdy i od razu zostało opublikowane- i tym bardziej mnie to cieszy.
A z podobnym postem uprzedziła mnie
Hajcusiowa z którą mam przyjemność widnieć w tej rubryce:)
Zdjęcie strony zapożyczyłam właśnie od Niej:) Równocześnie chciałam zaprosić wszystkich do śledzenia
jej bloga, bo naprawdę jest warty uwagi:)
Podaję jeszcze
link do mojego posta z publikowaną sukienką:)