Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty

18 lipca 2014

Papavero-wy mazianiec

Sukienkę uszyłam ze zmodyfikowanego wykroju z papavero.pl powiększyłam dekolt, i doszyłam rękawki wg własnego wykroju.
Po uszyciu całości postanowiłam dodać cienki paseczek pod biustem, żeby nie wyglądać jak w  "worku na pyrki";)
Oryginalnie sukienka powinna być krótsza z przodu i tak też ją skroiłam, ale przez mój lekko odstający brzuszek jeszcze bardziej się skróciła, co moim zdaniem nie wyglądało zbyt smacznie... więc doszyłam jej pasek na dole, tak by wyrównać przód z tyłem.
Model uważam za bardzo udany, na tyle, że w dwa dni później powstała kolejna sukienka na jego podstawie:) Szyje się ekspresowo- to lubię najbardziej!

Generalnie nie przepadam za tego typu wzorzystymi tkaninami, ale ta była wyjątkowa: końcówka bawełny (bagatela 4mb) za całe 3 zł kupiona w zeszłe wakacje, i jak tu nie kupić?!
Przeleżała w szafie nabierając mocy, i teraz sprawdza się rewelacyjnie:)




  










21 sierpnia 2013

przeróbka spódnicy na sukienkę

Po dłuższej przerwie, wracam, choć pewnie nie na długo.
Wbrew pozorom wakacyjny czas nie sprzyja szyciu, trochę życiowych zmian się szykuje...miejmy nadzieję, że na lepsze:) Ale o tym pewnie już wkrótce:)
Dziś pokażę Wam spódnicę w dość dużym rozmiarze, jak na moją siostrę:)
Ale za to za przysłowiową złotówkę:)



Zażyczyła sobie, żeby uszyć jej sukienkę:)
Więc uszyłam, zachowując oryginalną kontrafałdę, dodałam zaszewki, kryjący zamek i pasek do wiązania na szyi. Szyło się bardzo dobrze, bo to przyjemna bawełna.
Choć może nie jest idealnie dopasowana do sylwetki, obdarowana jest bardzo zadowolona z efektu końcowego.







13 czerwca 2013

Przeróbka maxi spódnicy na maxi sukienkę!

Spódnice kupiłam jakiś miesiąc temu za 3 złote, po raz kolejny urzekła mnie tkanina, piękna granatowo-niebieska bawełna w prążki. Angielski rozmiar 16 na przeróbkę nadał się idealnie:)





Ze spódnicy wyprułam dwa kliny prostokątne i dwa trójkątne:


skroiłam kolejno: górę sukienki, wiązanie i ramiączka.




Na koniec szyłam kryty zamek z boku i gotowe:) A tak się prezentuje w plenerze:)
Choć osobiście wolę zdjęcia na mojej ścianie...


















23 maja 2013

Spodenki w kropki, czyli co zrobić z męską koszulą...

skład: 100% katoen (bawełna)
cena: całe 2 złote:)
Jedynym minusem koszuli był znów rozmiar, tylko L, gdyby z przodu był przynajmniej jeden X, mogłabym kroić nogawki z jednego kawałka, ale i tak nie powinnam narzekać:)

W jedno popołudnie powstały spodenki do spania lub do biegania (po domu rzecz jasna).
Od pierwszego wejrzenia, wiedziałam,że stanie się spodenkami.
Zdjęcia na mnie wrzucę w późniejszym czasie...


udany zakup:



 udany uszytek:

23 kwietnia 2013

była sobie prążkowana koszula męska...

...jest nadal prążkowana, choć zdecydowanie damska:)
Kupiona za niecałe 2 złote, w świetnym stanie, z myślą o przeróbce.
Początkowo rękawy miały być długie, i generalnie miała być ciutek dłuższa...
Kołnierzyk od początku planowałam odpruć i zastąpić wiązaną stójką, kokardki na mankietach też miały być tylko większe, ale niestety wbrew pozorom za mało tkaniny było na koszuli. Zwęziłam, dodałam zaszewki i ze względu na kokardę musiałam skrócić. Lekkie niedopasowanie, jest zamierzone, chciałam uzyskać taki nie do końca oficjalny wygląd.
Jak na pierwszą przeróbkę męskiej koszuli to uważam, że jest całkiem przyzwoicie.
Nie wiem czy się nada do noszenia- nie lubię paradować z nerkami na wierzchu- może do spódnicy z wyższym stanem:) Ale co się nauczyłam to moje! kosztem 2 zł i jednego popołudnia.
Mam nadzieję w niedługim czasie zainwestować kolejne drobniaki w tego typu koszulę. I swobodnie trenować sztukę szycia:)


Tak oto się prezentuje:






Spojrzenie na detal:







 A tak było przed...




Mój baner przeszedł mały lifting...
Jak wam się podoba odświeżenie?

26 stycznia 2013

piżamowe spodnie

Za oknem -8 stopni i przecudne, roziskrzające śnieg słońce. Idealna pogoda by porobić zaległe fotki, ale mój fotograf ma weekend. Panowie za ściana wiercą do znudzenia, kot spokojnie śpi na parapecie, a ja niestety nie mam dziś warunków do szycia... więc piszę.
Dziś pokażę zeszłoroczne piżamowe spodnie. Albo do spania albo do paradowania po domu:) Jak kto woli:) Pierwsze w bawełniane owieczki, drugie z domieszką wełny, kraciaste. Zdjęcia robione po dwukrotnym praniu- jak widać kraciaste się troszkę wstąpiły- a nie powinny...
Solidnie wyprasowałam tkaninę przed krojeniem, ale widać nie wystarczyło:(
Pierwszy raz mi mój uszytek taki numer zrobił, i mam nadzieję, że ostatni...
Szyło się szybko, łatwo i przyjemnie.






29 grudnia 2012

DIY, czyli uszyj sobie fartuszek ze słodką muffinką

Ten wpis planowałam zrobić jeszcze przed świętami z myślą o prezentach.
Uszyć zdążyłam, ale z publikacją już gorzej...Proszę o wybaczenie niedociągnięć zdjęciowo-opisowych, ale to mój pierwszy tutorial.
Latem zrobiłam "jak uszyć kapelusz"  krok po kroku, ale niestety część fotek gdzieś zaginęła i nie miałam czego pokazać. Na szczęście teraz było inaczej:)
Fartuszek powstał na życzenie mojej siostry i przy jej współudziale, chodziło o prezent dla pewnego Kucharza:)





potrzebne nam będą:
 *tkanina długość ok. 1 m
* kolorowe resztki tkanin na maffinkę\
*ocieplacz, lub coś czym wypełnimy naszywkę by była wypukła
*tzw. klejonkę, by podkleić tkaninę na maffinkę by się nie rozciągała podczas szycia
*centymetr krawiecki,
*mydełko
*kolorowe nici
*nożyczki
*i oczywiście maszynę do szycia:)


składamy materiał na pół, prawą stroną do środka.
Moje wymiary to szerokość dół 66 cm, a góra 24 cm, wysokość 75cm.
Na wysokości ok. 45 cm przyszyłam paski do wiązania.
 Paski wycinamy 3 szt: dwa na boki, i jeden naszyję, szerokość paska: 6 cm.
Wymiary należy dostosować do swojego Kucharza:)


Tak wygląda całość po wykrojeniu i rozłożeniu. Wycinamy także wzór do naszycia- muffinkę:)
W tym momencie polecam przymierzyć formę do osoby.


Obrzucamy brzegi kieszeni i zaprasowujemy.
Podklejamy poszczególne elementy muffinki, jeśli nie wykrawacie w rozciągliwym materiale to nie trzeba.
Ja kroiłam z dzianin więc taki zabieg był niezbędny, by dzianina się nie rozciągnęła i nie zmieniła kształtu.

Obrzucamy brzegi fartuszka i pasków by się nie strzępiły.
Podwijamy fartuszek i zszywamy paski prawą do środka po czym wywracamy je na prawą stronę.

Całość prasujemy.
Przypinamy kieszeń i paski szpilkami. Przymierzamy.

A teraz najbardziej pracochłonna część- naszywka.
Papilotkę przyszywamy to ocieplacza, obszywamy ozdobnym ściegiem, np. gęstym zygzakiem.
Obcinamy nadmiar ocieplacza i nitki.

Do pdklejonej "góry" muffinki doszywamy kuleczki.


Doszywamy ocieplacz, nadmiar odcinamy.
Zszywamy dwa elementy w całość- by w jednym kawałku przyszyć do fartuszka.


 Doszywamy do fartuszka, wcześniej trzeba go dokładnie przyszpilkować, żeby nie było niespodzianki gdy juz skończymy...


 Muffinek od wewnętrznej strony fartuszka.


Efekt końcowy naszywki:)

Doszywamy kieszeń: u mnie 28 cm do dołu i 20 cm do boku.
Doszywamy paski.

Grzeczny fartuszek- sam się zapakował:)

Powodzenia!


P.S.Chyba sobie też taki uszyję, jak znajdę chwilę wolnego:)





18 listopada 2012

czarna z połyskiem na kołnierzyku

Sukienka jest czarna , a kołnierzyk ze złotym połyskiem.
Sukienka jest z Burdy 9/2012 model 109, a kołnierzyk z mojej głowy.
Kołnierzyk doszywany ręcznie (czego absolutnie nie znoszę), i to niestety widać na zdjęciach- albo tylko ja to widzę. Na szczęście w realu jest to prawie niezauważalne.
Nigdy nie szyłam takiego kołnierzyka i nie bardzo wiedziałam jak się za to zabrać...
Następny już będę szyć inaczaej:)
A sam wykrój bardzo łatwy i szybki do szycia, przyjemnie się nosi, boczne zaszewki ładnie nadają kształt sukience- nawet się nie spodziewałam:)