Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka koszuli męskiej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka koszuli męskiej. Pokaż wszystkie posty

19 maja 2013

Jedwab w damskim wydaniu, czyli co zrobić z męską koszulą...

koszula przekonała mnie metką z napisem: 100% silk:)
i ceną: całe 2 zł, rozmiar niestety tylko L więc nie dało się zrobić sukienki.
A szkoda, choć na bluzeczkę nie mogę narzekać:)
Z jedwabiu jeszcze nigdy nie szyłam, i z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że szyło się fatalnie.
Nie wiem czy to wina maszyny (niestety nie szyłam na swojej), czy po prostu z jedwabiem się ciężko pracuje...
Jest delikatny i śliski więc trzeba bardzo uważać, bo lubi się przesuwać podczas szycia:(
Trzeba dobrze się zastanowić nad każdym ściegiem- mino cienkiej igły po pruciu zostają dziury...
Jedno w tym dobre, że mogłam ćwiczyć szycie na jedwabiu za kilka złotych, i nie stresować się jak cos nie wyjdzie...
Z koszuli wycięłam kołnierzyki i kawałek dekoltu, rękawy i skróciłam przód.
Zwęziłam, dodałam z przodu i z tyłu pionowe zaszewki, aby lepiej dopasować całość.
Przypuszczam, że gdyby to była zwykła bawełna poszłoby mi dużo szybciej:)

A oto efekt końcowy:













A tak wyglądała przed: smutna i niechciana.
I uratował ją przede wszystkim skład:)


23 kwietnia 2013

była sobie prążkowana koszula męska...

...jest nadal prążkowana, choć zdecydowanie damska:)
Kupiona za niecałe 2 złote, w świetnym stanie, z myślą o przeróbce.
Początkowo rękawy miały być długie, i generalnie miała być ciutek dłuższa...
Kołnierzyk od początku planowałam odpruć i zastąpić wiązaną stójką, kokardki na mankietach też miały być tylko większe, ale niestety wbrew pozorom za mało tkaniny było na koszuli. Zwęziłam, dodałam zaszewki i ze względu na kokardę musiałam skrócić. Lekkie niedopasowanie, jest zamierzone, chciałam uzyskać taki nie do końca oficjalny wygląd.
Jak na pierwszą przeróbkę męskiej koszuli to uważam, że jest całkiem przyzwoicie.
Nie wiem czy się nada do noszenia- nie lubię paradować z nerkami na wierzchu- może do spódnicy z wyższym stanem:) Ale co się nauczyłam to moje! kosztem 2 zł i jednego popołudnia.
Mam nadzieję w niedługim czasie zainwestować kolejne drobniaki w tego typu koszulę. I swobodnie trenować sztukę szycia:)


Tak oto się prezentuje:






Spojrzenie na detal:







 A tak było przed...




Mój baner przeszedł mały lifting...
Jak wam się podoba odświeżenie?