Dziś pokażę drugą odsłonę wykroju ze strony papavero.pl, którą pokazywałam już tutaj. Tym razem szyłam dla siostry:) Bardzo udany uszytek, choć proces szycia dziwnie się wydłużył. Bo najgorsze co można zrobić to... prawie skończyć i odłożyć...
Początkowo miała być z kieszeniami (tak jak poprzednia wersja), ale podobno kieszenie pogrubiały... więc wyprułam:) Kawałek flauszu kupiony razem z flauszem na tą sukienkę:) Nie będę po raz kolejny rozczulać się nad tą tkaniną, poprostu szyło się wspaniale:)
Układa się też dobrze, choć zakładki od wewnątrz musiałam lekko zszyć, żeby chciały leżeć tak jak ja chcę, a nie jak one sobie życzą:) Mam nadzieję, że będzie równie wygodna jak moja.
Osobiście efekt nawet mnie zadowala, choć można by się doszukać małych niedoróbek...
A nie wiecie dlaczego niektóre zagnioty widać dopiero na zdjęciach??
Niestety spódnica, wraz z właścicielką już wyjechały i nie mogę zrobić innego zdjęcia. Musi zostać z zagniotem...
A w zestawieniu z fuksjowymi rajstopami, wiosna zdaje się być tuż, tuż!!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
16 marca 2013
27 lipca 2011
czarna z zakładkami- pierwszy wykrój z papavero.pl
A oto i moje ostatnie szycie- spódnica- tym razem z tej strony.
pierwszy raz szyłam z wykroju innego niż burda i niż własny wytwór:)Co prawda wydrukowałam wykrój w nieco nieprawadziwej skali- mój testowy kwadrat miał 4,8x4,8 cm, a powinien mieć 5x5 cm, ale rozmiarowo spódnica wyszła ok:) Może ciut za szeroka w pasie, ale da się przeżyć.
Czarna, klasyczna, lekko połyskująca- co w tym przypadku bardzo mi odpowiada.Szeroki pasek też nad wyraz przypadł mi do gustu:)
Oczywiście nie odbyło się bez przeróbek, zlikwidowałam kontrafałdę z tyłu- nie bardzo mi się podobała, a bez niej spokojnie mogę chodzić, tzn spódnica nie jest za wąska:)
No i w szwach dodałam kieszenie- z których jestem bardzo zadowolona:)
Całość możecie zobaczyć na moich dość nieudolnych zdjęciach, ale ukazujących charakter spódnicy.
Uszyłam jeszcze kilka rzeczy w ostatnim czasie, ale mam ogromny problem z dokumentowaniem tego...
mam nadzieję że już wkrótce się i z tym uporam i nowe wpisy zaczną pojawiać nieco częściej.
pozdrawiam z deszczowego Wrocławia (co niestety również nie sprzyja robieniu zdjęć)
pierwszy raz szyłam z wykroju innego niż burda i niż własny wytwór:)Co prawda wydrukowałam wykrój w nieco nieprawadziwej skali- mój testowy kwadrat miał 4,8x4,8 cm, a powinien mieć 5x5 cm, ale rozmiarowo spódnica wyszła ok:) Może ciut za szeroka w pasie, ale da się przeżyć.
Czarna, klasyczna, lekko połyskująca- co w tym przypadku bardzo mi odpowiada.Szeroki pasek też nad wyraz przypadł mi do gustu:)
Oczywiście nie odbyło się bez przeróbek, zlikwidowałam kontrafałdę z tyłu- nie bardzo mi się podobała, a bez niej spokojnie mogę chodzić, tzn spódnica nie jest za wąska:)
No i w szwach dodałam kieszenie- z których jestem bardzo zadowolona:)
Całość możecie zobaczyć na moich dość nieudolnych zdjęciach, ale ukazujących charakter spódnicy.
Uszyłam jeszcze kilka rzeczy w ostatnim czasie, ale mam ogromny problem z dokumentowaniem tego...
mam nadzieję że już wkrótce się i z tym uporam i nowe wpisy zaczną pojawiać nieco częściej.
pozdrawiam z deszczowego Wrocławia (co niestety również nie sprzyja robieniu zdjęć)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




