Chciałam Wam przedstawić dziś kolejną kotkę na klucze, powstała na zamówienie pani Małgosi, która dzielnie czekała na realizację owej baletniczki:)
Mam nadzieję, że już wkrótce na tyle się ogarnę, że będę wreszcie mogła wrócić do regularnego szycia, a pomysłów mam całe mnóstwo:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
10 września 2013
7 maja 2013
pies na klucze
Ile razy miałyście problem ze znalezieniem kluczy w torebce??
Czy nie zdarzyło wam się nigdy odnaleźć kluczy po drugiej stronie podszewki??
Może Was to nie spotyka.
A mnie i owszem.Nawet dość często.
Można powiedzieć prawie zawsze.Rzadko kiedy nie.
Miałam kiedyś takie najzwyczajniejsze czarne, skórzane za zameczek etui. Na klucze.
Niestety było to dawno, ale bardzo dobrze wspominam ten czas. Nigdy klucze nie dziurawiły mi podszewki, nie plątały się luzem po torebce (niestety nie mam na tyle samodyscypliny by zawsze je chować do osobnej kieszonki), nie musiałam ich zbyt długo szukać- ponieważ etui było bardziej "zwarte".
Więc powstał pies, który teraz dzielnie pilnuje moich kluczy:)
Najpierw prototyp jak wyżej, a potem jamnik właściwy:) Może jamnik...
A tak wygląda mój pies z kluczami w środku:
Co sądzicie?
Czy nie zdarzyło wam się nigdy odnaleźć kluczy po drugiej stronie podszewki??
Może Was to nie spotyka.
A mnie i owszem.Nawet dość często.
Można powiedzieć prawie zawsze.Rzadko kiedy nie.
Miałam kiedyś takie najzwyczajniejsze czarne, skórzane za zameczek etui. Na klucze.
Niestety było to dawno, ale bardzo dobrze wspominam ten czas. Nigdy klucze nie dziurawiły mi podszewki, nie plątały się luzem po torebce (niestety nie mam na tyle samodyscypliny by zawsze je chować do osobnej kieszonki), nie musiałam ich zbyt długo szukać- ponieważ etui było bardziej "zwarte".
Więc powstał pies, który teraz dzielnie pilnuje moich kluczy:)
Najpierw prototyp jak wyżej, a potem jamnik właściwy:) Może jamnik...
A tak wygląda mój pies z kluczami w środku:
Co sądzicie?
20 września 2012
znów niebiesko...
sukienka jaka jest każdy widzi:)
z wykroju stąd, krawat też uszyłam do zestawu, ale nieszczęśnik gdzieś się schował przed fotografem...
Wykrój z Burdy 05/2011 model 108, z modyfikacją wykończenia przedniego i tylnego dekoltu:)
Nie da się ukryć, że to czysta bawełna- tyle tu zagniotów...
Lubię ten supełek na plecach.
Przy szyciu tej sukienki poważnie zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga,
zamiast szycie Katarzyny- Prucie Katarzyny.
Było by prawdziwiej:)
Tyle przejść z niż miałam.
Ale nie żałuję.
z wykroju stąd, krawat też uszyłam do zestawu, ale nieszczęśnik gdzieś się schował przed fotografem...
Wykrój z Burdy 05/2011 model 108, z modyfikacją wykończenia przedniego i tylnego dekoltu:)
Nie da się ukryć, że to czysta bawełna- tyle tu zagniotów...
Lubię ten supełek na plecach.
Przy szyciu tej sukienki poważnie zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga,
zamiast szycie Katarzyny- Prucie Katarzyny.
Było by prawdziwiej:)
Tyle przejść z niż miałam.
Ale nie żałuję.
26 sierpnia 2012
wrześniowa burda z moim szyciem
W ostatniej Burdzie ukazała się moja sukienka:)
Bardzo mi miło:)
Kilka wykrojów mnie zaintrygowało w tym wydaniu- i znów będę musiała szyć:)
Szczególnie sukienka Matthew Williamson'a...
Bardzo mi miło:)
Kilka wykrojów mnie zaintrygowało w tym wydaniu- i znów będę musiała szyć:)
Szczególnie sukienka Matthew Williamson'a...
21 sierpnia 2012
biała z królewskim błękitem
Sukienka.
Z tego samego wykroju co w poprzednim poście.
Materiał zachwycił mnie w hurtowni- połączenie bieli, grafitu i królewskiego błękitu, sprzedawany na kupony, co 130 cm, tak żeby na każdym był graficzny nadruk, piękna satynowa bawełna...
miała być na ślub... ale jednak stwierdziłam, że jest za biała i całe szczęście:)
Na ślub nie włożyłam, i w związku z tym musiałam uszyć kolejną...ale o tym później.
Dużo lepiej się układa niż jej poprzedniczka- mniej sztywna tkanina, z tyłu zapinana na kryty zamek. Lepiej dopasowana (celowo), no i przed skrojeniem zmniejszyłam ilość materiału na dekolcie, wg wskazówek znalezionych na papavero.pl. Pogłębiłam wycięcie, zarówno z przodu jak i z tyłu- świetnie się w niej czuję.
Jedyny minus- gniecie się niemiłosiernie- ach ta bawełna:)
Reasumując: Mogę zupełnie nieskromnie stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej udanych ciuszków jaki kiedykolwiek szyłam:)
Z tego samego wykroju co w poprzednim poście.
Materiał zachwycił mnie w hurtowni- połączenie bieli, grafitu i królewskiego błękitu, sprzedawany na kupony, co 130 cm, tak żeby na każdym był graficzny nadruk, piękna satynowa bawełna...
miała być na ślub... ale jednak stwierdziłam, że jest za biała i całe szczęście:)
Na ślub nie włożyłam, i w związku z tym musiałam uszyć kolejną...ale o tym później.
Dużo lepiej się układa niż jej poprzedniczka- mniej sztywna tkanina, z tyłu zapinana na kryty zamek. Lepiej dopasowana (celowo), no i przed skrojeniem zmniejszyłam ilość materiału na dekolcie, wg wskazówek znalezionych na papavero.pl. Pogłębiłam wycięcie, zarówno z przodu jak i z tyłu- świetnie się w niej czuję.
Jedyny minus- gniecie się niemiłosiernie- ach ta bawełna:)
Reasumując: Mogę zupełnie nieskromnie stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej udanych ciuszków jaki kiedykolwiek szyłam:)
28 czerwca 2012
Zwiewna pomarańczowo-czerwona:)
Podobno od jutra ma wrócić lato:)
Więc zaczynam publikację od tej sukienki- może to przyspieszy poprawę pogody:)
Dosłownie 110x100 cm elastycznej bawełny, kilkanaście centymetrów cieniutkiej gumki trochę czasu i wszystko w tym temacie:) Banalnie prosta i szybka w szyciu.
Wiązane ramiączka są inspirowane moją sukienką z dzieciństwa- jedna z niewielu rzeczy którą bardzo dobrze pamiętam z tego czasu: była granatowo-biała, góra haftowana, dół w kratkę i wiązana na kokardy z tyłu i na ramionach:)
Więc postanowiłam cofnąć się w czasie- to takie przyjemne:)
Więc zaczynam publikację od tej sukienki- może to przyspieszy poprawę pogody:)
Dosłownie 110x100 cm elastycznej bawełny, kilkanaście centymetrów cieniutkiej gumki trochę czasu i wszystko w tym temacie:) Banalnie prosta i szybka w szyciu.
Wiązane ramiączka są inspirowane moją sukienką z dzieciństwa- jedna z niewielu rzeczy którą bardzo dobrze pamiętam z tego czasu: była granatowo-biała, góra haftowana, dół w kratkę i wiązana na kokardy z tyłu i na ramionach:)
Więc postanowiłam cofnąć się w czasie- to takie przyjemne:)
zdjęcia dzięki uprzejmości:
http://wcalezeniet.flog.pl/pf/
http://wcalezeniet.flog.pl/pf/
6 czerwca 2012
Smok na kolejny rok!!!
Pierwszego czerwca minął rok od mojego pierwszego posta:)
Chciałam serdecznie podziękować wszystkim zaglądającym do mnie:)
A smok powstał z zupełnie innej okazji.
Ale chyba to dobry moment by go pokazać.
Sam pomysł niestety nie mój- inspirację znajdziecie tu.
Dziękuję:)
Chciałam serdecznie podziękować wszystkim zaglądającym do mnie:)
A smok powstał z zupełnie innej okazji.
Ale chyba to dobry moment by go pokazać.
Sam pomysł niestety nie mój- inspirację znajdziecie tu.
Dziękuję:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















