I tam też opisałam ideę kluczowego etui.
Dziś do zdjęć pozowały mi inne twory.
Pierwsze ustawiły się koty:) A właściwie kotki.
...one kryją w sobie klucze:
...i zbliżenie na nieśmiałą i zestresowaną, ale roztańczoną kotkę-baletniczkę:
A ta znów z zadowoleniem i pewnością siebie stoi:)
Ostatniej zaś niefortunnie wiatr podniósł spódnicę, ale stara się trzymać fason:)
jak łatwo się domyśleć, każdy z nich nosi klucze:)
Wszelkie uwagi mile widziane.
Jeśli ktoś ma ochotę zakupić sobie któreś stworzenie proszę o kontakt mailowy:)


































