18 lipca 2014

Papavero-wy mazianiec

Sukienkę uszyłam ze zmodyfikowanego wykroju z papavero.pl powiększyłam dekolt, i doszyłam rękawki wg własnego wykroju.
Po uszyciu całości postanowiłam dodać cienki paseczek pod biustem, żeby nie wyglądać jak w  "worku na pyrki";)
Oryginalnie sukienka powinna być krótsza z przodu i tak też ją skroiłam, ale przez mój lekko odstający brzuszek jeszcze bardziej się skróciła, co moim zdaniem nie wyglądało zbyt smacznie... więc doszyłam jej pasek na dole, tak by wyrównać przód z tyłem.
Model uważam za bardzo udany, na tyle, że w dwa dni później powstała kolejna sukienka na jego podstawie:) Szyje się ekspresowo- to lubię najbardziej!

Generalnie nie przepadam za tego typu wzorzystymi tkaninami, ale ta była wyjątkowa: końcówka bawełny (bagatela 4mb) za całe 3 zł kupiona w zeszłe wakacje, i jak tu nie kupić?!
Przeleżała w szafie nabierając mocy, i teraz sprawdza się rewelacyjnie:)




  










26 czerwca 2014

Jak uszyć prostą sukienkę? (niekoniecznie ciążową)

Dzisiejszym wpisem chciałam zachęcić do szycia nie tylko przyszłe mamy, ale wszystkich chcących zacząć swoją przygodę z maszyną! Sukienka jest nie tylko łatwa w uszyciu, ale także można szybko zmienić jej rozmiar i to czyni wykrój naprawdę uniwersalnym.
Jeśli zaglądają tutaj krawcowe- profesjonalistki to pewnie im ręce opadną;) Ja moje ubrania szyję albo z gotowych wykrojów, albo tak jak teraz z wykroju w ten sposób rysowanego.
Potrzebujemy dwa rodzaje tkaniny, w moim przypadku jest to kwiecista bawełna z dodatkiem elastanu oraz biała dzianina.
Górną cześć narysowałam i wykroiłam na podstawie innej dzianinowej koszulki, i proponuję Wam zrobić podobnie:) Taki los krawca-amatora;) Odcięłam na wysokości pach, dalej doszyłam dzianinę.

Potrzebujemy długość dzianiny, w zależności jak długą sukienkę planujemy uszyć i podwójną długość tzw. karczku, czyli u mnie kwiecistej bawełny + pasek.

Zapraszam do spróbowania swoich sił!
Powodzenia:)



Formę karczku (ciemniejsze elementy) odrysowujemy z gotowej bluzki, i odcinamy tuż pod pachami.






I kilka ujęć na manekinie:







Mam nadzieję, wkrótce zamieścić zdjęcia na mnie:)


22 maja 2014

Biała spódnica

Powstała z przeróbki białej, bawełnianej spódnicy sięgającej do połowy łydki- jak widać na załączonym obrazku. Kupiłam ją w zeszłym roku na letniej wyprzedaży za bodajże 50gr! Spodobały mi się perłowe zatrzaski i dobra jakość tkaniny. Krój spódnicy podkreślał talię, która u mnie coraz bardziej zanika, więc dostosowałam ją do moich aktualnych potrzeb:)
Obcięłam z góry, potem skróciłam z dołu, przesunęłam kieszenie i doszyłam elastyczny pas z dzianiny!
Taki pas jest rozwiązaniem wręcz idealnym na lato dla rosnących brzuszków- Milko serdecznie dziękuję za pomysł!!
Jak się okazało jest bardzo prosty do uszycia- najpierw należy odpowiednio wyprofilować górny brzeg spódnicy, potem doszyć elastyczny pasek- u mnie 8 cm, z zakładką z przodu, jakna zdjęciach. Mam nadzieję,że świetnie się sprawdzi przy nadchodzących upałach!




A to wersja z przed przeróbki:















4 maja 2014

tunikowa żółć



Dzianina leżała u mnie chyba z rok, widać musiała nabrać mocy urzędowej;) I nabrała.
Powstała drapowana tunika, ściągana  po bokach sprytnymi sznureczkami.
Jakiś czas temu przymierzałam podobną w jednej z sieciówek,
tylko niestety po pierwsze nie była z naturalnej tkaniny, a po drugie nie była warta nawet połowy swojej ceny;)

Wykrój rysowałam sama, tunika składa się z dwóch kawałków, tunelików na sznureczki
i dzianinowych sznureczków oczywiście:)
Ciut za szeroko wycięłam dekolt, ale na lato będzie jak znalazł, a następnym razem będę bardziej uważać z rozmachem cięcia:)



















3 kwietnia 2014

zwyczajna, czerwona, dzianinowa

uuu... od ostatniego wpisu minęło więcej niż się spodziewałam... niestety.
Mam nadzieję, że teraz- z przyjściem wiosny znów się to zmieni:)
Dziękuję, że mimo mojej nieobecności wciąż tutaj zaglądacie:)
Cały czas szyłam, choć może nie w jakiś oszałamiających ilościach, u mnie jak zawsze gorzej
z możliwością fotografowania. Tę sukienkę zaczęłam szyć chyba jeszcze w grudniu, wreszcie skończyłam i oczywiście zaczęłam nosić bez zrobienia fotek, a potem to albo brudna, albo pognieciona, albo kiepskie światło do zdjęć... i tak w kółko, ale udało się. I wreszcie są!

Sukienka powstała na bazie wykroju z "Szycia krok po kroku" (1/2012), model 4B, prezentowałam ją już tutaj w wersji nieelastycznej. Dodałam kieszenie, ale miałam ograniczoną ilość materiału i kieszenie są pepitkowe, ale jestem z nich bardzo zadowolona:)
Wykorzystałam resztkę nowej, grubej dzianiny, kupionej chyba za 3 zł:)
Niestety nie wystarczyło na rękaw 3/4 choć taki był pierwotny plan. Nosi się bardzo dobrze choć gdyby się mniej gniotła byłoby idealnie;)














1 grudnia 2013

żócień flauszowa


 

Dziś pierwszy grudnia, a moje zdjęcia przywodzą na myśl letnie wspomnienia. Dlaczego nie?
Wciąż dostrzegam nowe plusy mieszkania u nas mojej Siostry! Frezje!
Nie mogłam się oprzeć, szybko zmobilizowałam się do zrobienia fotek ostatnio uszytej spódnicy- z mojej ulubionej zimowej tkaniny- flauszu. Pokochałam ją w zeszłym roku, mogliście ją zobaczyć tu i tu:) I to nie prawda, że nie powinno się jej prać w pralce:)
Spódnica uszyta ze sprawdzonego wykroju- klik, choć nie wiem skąd pochodzi (prawdopodobnie z głowy), świetnie się sprawdził, więc wykorzystałam go ponownie. Kieszenie i wewnętrzną część paska uszyłam z bawełny w kury, którą też już znacie.
Bardzo lubię spódnice z kieszeniami.