Sukienka jest czarna , a kołnierzyk ze złotym połyskiem.
Sukienka jest z Burdy 9/2012 model 109, a kołnierzyk z mojej głowy.
Kołnierzyk doszywany ręcznie (czego absolutnie nie znoszę), i to niestety widać na zdjęciach- albo tylko ja to widzę. Na szczęście w realu jest to prawie niezauważalne.
Nigdy nie szyłam takiego kołnierzyka i nie bardzo wiedziałam jak się za to zabrać...
Następny już będę szyć inaczaej:)
A sam wykrój bardzo łatwy i szybki do szycia, przyjemnie się nosi, boczne zaszewki ładnie nadają kształt sukience- nawet się nie spodziewałam:)
18 listopada 2012
6 października 2012
druga odsłona niebieskiej sukienki- Szycie krok po kroku 2/2012
dzięki uprzejmości Dominiki z blogu o-rety mogę Wam pokazać moje zdjęcie z najnowszego numeru "Szycie krok po kroku". Sama się w niego nie zaopatrzyłam, bo po prostu tym razem nie znalazłam interesujących mnie wykrojów...
...bez paska też ją chętnie noszę:) nie wiem kto redagował opis...
Słonecznej soboty życzę:)
...bez paska też ją chętnie noszę:) nie wiem kto redagował opis...
Słonecznej soboty życzę:)
24 września 2012
pomarańczowo mi...
fason, materiał i charakter całości jeszcze bardzo letni, ale kolory wkradły się jesienne...
Wczoraj zaczęła się kalendarzowa jesień...
piękna, pachnąca liśćmi, zachwycająca kolorami... i powietrze staje się jakby coraz gęstsze... bardzo lubię ten czas:) Jak pięknie Bóg ukształtował nasz świat!
A u mnie już chyba ostatnia tak letnia sukienka, wykrój własny i oczywiście bawełna- świetnie się sprawdzała w letnie upały... Chyba już więcej pisać nie trzeba.
i jeszcze piosenka w jesiennym nastroju:)
20 września 2012
znów niebiesko...
sukienka jaka jest każdy widzi:)
z wykroju stąd, krawat też uszyłam do zestawu, ale nieszczęśnik gdzieś się schował przed fotografem...
Wykrój z Burdy 05/2011 model 108, z modyfikacją wykończenia przedniego i tylnego dekoltu:)
Nie da się ukryć, że to czysta bawełna- tyle tu zagniotów...
Lubię ten supełek na plecach.
Przy szyciu tej sukienki poważnie zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga,
zamiast szycie Katarzyny- Prucie Katarzyny.
Było by prawdziwiej:)
Tyle przejść z niż miałam.
Ale nie żałuję.
z wykroju stąd, krawat też uszyłam do zestawu, ale nieszczęśnik gdzieś się schował przed fotografem...
Wykrój z Burdy 05/2011 model 108, z modyfikacją wykończenia przedniego i tylnego dekoltu:)
Nie da się ukryć, że to czysta bawełna- tyle tu zagniotów...
Lubię ten supełek na plecach.
Przy szyciu tej sukienki poważnie zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga,
zamiast szycie Katarzyny- Prucie Katarzyny.
Było by prawdziwiej:)
Tyle przejść z niż miałam.
Ale nie żałuję.
26 sierpnia 2012
wrześniowa burda z moim szyciem
W ostatniej Burdzie ukazała się moja sukienka:)
Bardzo mi miło:)
Kilka wykrojów mnie zaintrygowało w tym wydaniu- i znów będę musiała szyć:)
Szczególnie sukienka Matthew Williamson'a...
Bardzo mi miło:)
Kilka wykrojów mnie zaintrygowało w tym wydaniu- i znów będę musiała szyć:)
Szczególnie sukienka Matthew Williamson'a...
21 sierpnia 2012
biała z królewskim błękitem
Sukienka.
Z tego samego wykroju co w poprzednim poście.
Materiał zachwycił mnie w hurtowni- połączenie bieli, grafitu i królewskiego błękitu, sprzedawany na kupony, co 130 cm, tak żeby na każdym był graficzny nadruk, piękna satynowa bawełna...
miała być na ślub... ale jednak stwierdziłam, że jest za biała i całe szczęście:)
Na ślub nie włożyłam, i w związku z tym musiałam uszyć kolejną...ale o tym później.
Dużo lepiej się układa niż jej poprzedniczka- mniej sztywna tkanina, z tyłu zapinana na kryty zamek. Lepiej dopasowana (celowo), no i przed skrojeniem zmniejszyłam ilość materiału na dekolcie, wg wskazówek znalezionych na papavero.pl. Pogłębiłam wycięcie, zarówno z przodu jak i z tyłu- świetnie się w niej czuję.
Jedyny minus- gniecie się niemiłosiernie- ach ta bawełna:)
Reasumując: Mogę zupełnie nieskromnie stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej udanych ciuszków jaki kiedykolwiek szyłam:)
Z tego samego wykroju co w poprzednim poście.
Materiał zachwycił mnie w hurtowni- połączenie bieli, grafitu i królewskiego błękitu, sprzedawany na kupony, co 130 cm, tak żeby na każdym był graficzny nadruk, piękna satynowa bawełna...
miała być na ślub... ale jednak stwierdziłam, że jest za biała i całe szczęście:)
Na ślub nie włożyłam, i w związku z tym musiałam uszyć kolejną...ale o tym później.
Dużo lepiej się układa niż jej poprzedniczka- mniej sztywna tkanina, z tyłu zapinana na kryty zamek. Lepiej dopasowana (celowo), no i przed skrojeniem zmniejszyłam ilość materiału na dekolcie, wg wskazówek znalezionych na papavero.pl. Pogłębiłam wycięcie, zarówno z przodu jak i z tyłu- świetnie się w niej czuję.
Jedyny minus- gniecie się niemiłosiernie- ach ta bawełna:)
Reasumując: Mogę zupełnie nieskromnie stwierdzić, że jest to jeden z najbardziej udanych ciuszków jaki kiedykolwiek szyłam:)
16 sierpnia 2012
białe kropki
Po krótkiej przerwie... powracam:)
Powracam z sukienkami uszytymi na początku lata, a tu w powietrzu już powoli czuć jesień...
Ale do rzeczy, sukienka uszyta z zielono-brązowej bawełny w kropki- rzadko wybieram takie kolory, ale ten jakoś mi się spodobał. Sukienka powstała na podstawie wykroju z Papavero, uszyłam ją by wypróbować ten wykrój, potrzebowałam sukienkę na wesele:)
Fason całkiem w porządku- długie pionowe zaszewki ładnie wysmuklają, choć jeśli ktoś ma odstający brzuszek to nie polecam- podkreślają go:(
Ale jak dla mnie ok:) Jedynie co można by zrobić to jeszcze ciut pogłębić zaszewki- ale taka troszkę luźniejsza zupełnie mi nie przeszkadza..
Miałam problem z dekoltem- bardzo odstawał... i nie wiedząc co z nim zrobić (właściwie po skrojeniu chyba nic innego się z nim nie dało wymyślić), dodałam zaszewki. Przy kolejnym użyciu tego wykroju ładnie zmniejszyłam ilość materiału w tym miejscu i wyszło idealnie:)
Być może troszkę za sztywna ta bawełna na taką sukienkę- w sukience weselnej, którą niedługo pokarzę, satynowa bawełna sprawdziła się super i jestem z niej dużo bardziej zadowolona.
Może jak kiedyś mnie najdzie to pogłębię dekolt...
Powracam z sukienkami uszytymi na początku lata, a tu w powietrzu już powoli czuć jesień...
Ale do rzeczy, sukienka uszyta z zielono-brązowej bawełny w kropki- rzadko wybieram takie kolory, ale ten jakoś mi się spodobał. Sukienka powstała na podstawie wykroju z Papavero, uszyłam ją by wypróbować ten wykrój, potrzebowałam sukienkę na wesele:)
Fason całkiem w porządku- długie pionowe zaszewki ładnie wysmuklają, choć jeśli ktoś ma odstający brzuszek to nie polecam- podkreślają go:(
Ale jak dla mnie ok:) Jedynie co można by zrobić to jeszcze ciut pogłębić zaszewki- ale taka troszkę luźniejsza zupełnie mi nie przeszkadza..
Miałam problem z dekoltem- bardzo odstawał... i nie wiedząc co z nim zrobić (właściwie po skrojeniu chyba nic innego się z nim nie dało wymyślić), dodałam zaszewki. Przy kolejnym użyciu tego wykroju ładnie zmniejszyłam ilość materiału w tym miejscu i wyszło idealnie:)
Być może troszkę za sztywna ta bawełna na taką sukienkę- w sukience weselnej, którą niedługo pokarzę, satynowa bawełna sprawdziła się super i jestem z niej dużo bardziej zadowolona.
Może jak kiedyś mnie najdzie to pogłębię dekolt...
2 lipca 2012
czarna z bielą koronki
Oczywiście sukienka:) Ale tym razem nie szyta przeze mnie- tylko przerabiana.
W sumie to całkiem sporo rzeczy przerabiam-
choć nie publikuję bo niektóre może są zbyt banalne, albo coś...
Sukienka siostry za całe 1,8 zł z SH :)
Krój przepiękny- już odrysowałam i będę szyć dla siebie.
W sumie to całkiem sporo rzeczy przerabiam-
choć nie publikuję bo niektóre może są zbyt banalne, albo coś...
Sukienka siostry za całe 1,8 zł z SH :)
Krój przepiękny- już odrysowałam i będę szyć dla siebie.
...tylko dekolt za głęboki...
...co tu zrobić...
Wszyć koronkę:)
Może być:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















